WARTO UBEZPIECZENIA – O ubezpieczeniach inaczej

OC komunikacyjne, co dalej?

W poprzednim tekście zatytułowanym „BLS (Bezpośrednia Likwidacja Szkód) i co dalej?” sformułowałem pytanie: „Na jakim poziomie ustabilizują się ceny obowiązkowego ubezpieczenia OC kom. i jakie standardy będą uznane za bezwzględnie obowiązujące wszystkich ubezpieczycieli?”

Częściową odpowiedź na to pytanie dają opublikowane na stronie internetowej Polskiej Izby Ubezpieczeń, w dziale „Analizy”, „Wyniki rynku ubezpieczeń po IV kw. 2015 r.”, zwłaszcza w części dot. rynku komunikacyjnego (www.piu.org.pl/analizy/project/1939/pagination/1).

Czytamy tam, że składka przypisana brutto z ubezpieczeń OC wyniosła w całym 2015 r. 8,2 mld zł, czyli wzrosła o 1%, analogicznie składka brutto z ubezpieczeń AC wyniosła 5,5 mld – wzrost o 3,7%.

Jednocześnie „odszkodowania i świadczenia z tytułu ubezpieczeń OC pojazdów lądowych (w tym OC posiadaczy pojazdów mechanicznych) wyniosły 6,8 mld zł (wzrost o 15,8%). To najwyższa kwota w historii ubezpieczeń w Polsce” – stwierdza się w tym sprawozdaniu.

Na co przekłada się owe 15,8% czytamy dalej: strata techniczna* z ubezpieczeń AC wyniosła 113,8 mln zł, a z ubezpieczeń OC ponad 1 miliard!

Autorzy tego opracowania próbują wyjaśniać przyczyny takiego stanu rzeczy, przytaczam je w całości.

Wytyczne KNF dotyczące likwidacji szkód i duży wzrost wypłat w szkodach osobowych, przyczyniły się do największej straty na rynku OC w historii. Ceny OC w ostatnim czasie rosną, ale firmy wprowadzają podwyżki powoli. Jakikolwiek bowiem zbyt gwałtowny ruch może spowodować odpływ klientów do innego ubezpieczyciela, czego naturalnie każda firma chce uniknąć. Bardzo trudno będzie odzyskać równowagę na rynku OC, jako że kwoty wypłat nadal będą rosły, a bez odpowiednich decyzji regulacyjnych, będzie się to działo w sposób niekontrolowany i nieprzewidywalny. Tym bardziej niepokoją zapowiedzi  nowego podatku, związanego z leczeniem ofiar wypadków. Obciążenie OC komunikacyjnego nowym podatkiem może spowodować drastyczną podwyżkę cen, co z kolei może przyczynić się do wzrostu liczby osób jeżdżących bez OC. Już dziś na polskich drogach jest około 250 tys. takich osób – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.”

Od siebie dodam taką oto prognozę. Z konieczności ZU będą baczniej przyglądać się swoim klientom, szukać dodatkowych zmiennych do oceny ryzyka ubezpieczeniowego, tym samym ich segmentować precyzyjniej niż do tej pory. Klienci którzy ograniczają się tylko do ubezpieczenia OC komunikacyjnego, płacący raty składek z opóźnieniem lub dopiero na wezwanie, a zwłaszcza mający złą historię ubezpieczeniową, muszą się liczyć z większym niż przeciętny wzrostem opłat. Ubezpieczyciele tym większą estymą będą traktować klientów, im więcej wykupią ubezpieczeń majątkowych, osobowych, na życie, etc. Nie tylko aktualna sytuacja na rynku ale także długofalowe trendy w przemyśle samochodowym – zapowiedź nowych typów pojazdów, nowe rozwiązania komunikacyjne, etc. spowodują, że ubezpieczenia komunikacyjne zmienią swoją specyfikę, a ubezpieczyciele powoli będą dążyć (bo w dłuższej perspektywie być może będą musieli) do zmniejszania udziału ubezpieczeń komunikacyjnych w swoich portfelach ofertowych na rzecz innych typów ubezpieczeń. Jeśli tak, to dość szybko wygasać będzie walka ceną o klientów zainteresowanych tylko ubezpieczeniami komunikacyjnymi OC.

* Stratę techniczną należy wiązać z wynikiem technicznym. Wynik techniczny ubezpieczyciela to wskaźnik opisujący jego działalność ubezpieczeniową poprzez zestawienie składek, świadczeń, rezerw, kosztów reasekuracyjnych i innych. Wynik ten pokazuje czy ubezpieczyciel zarabia, czy traci na swej działalności podstawowej.

Ostatnio mamy do czynienia z dużym wzrostem cen ubezpieczeń OC kom. O tym dlaczego tak się dzieje i co nas może czekać w przyszłości, w kolejnym artykule już wkrótce.

O Autorze 

W sektorze usług ubezpieczeniowo-finansowych pracuje od lipca 1993 roku. Zaliczył wiele kursów i szkoleń zawodowych, w tym kurs LIMRA INTERNATIONAL, INC.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.